Henryk OżógGrafika

Znajdujesz się na stronie: fejkielgallery.com > Wystawy >  Grafika

05.11.1993

 

[...] Dla Henryka Ożoga artystyczny warsztat sam w sobie jest przedmiotem fascynacji. We wczesnych rysunkach i grafice kreska tnie papier z enformelowską precyzją, wyłaniając postać i przedmiot w gwałtownym i dynamicznym splocie.[...] Ktoś mógłby dostrzec w tych pracach wpływ Baconowskiego dramatu formy, czy towarzyszy mu jednak prawdziwy dramat egzystencji Francisa Bacona ?

5 - 20 XI

 

Z chwilą pojawienia się koloru malarstwo wzbogaca rysunek, a artysta w pełni wykorzystuje możliwość kontrastowania kreski i plamy. Wspomaga go w tym technika – sucha igła i miękki werniks. Rozrzutnie i nie bez nonszalancji epatuje „plamistością”, która sama w sobie – jak upewnia artysta – warta jest uwagi, decyduje o efekcie artystycznym. Stąd obok lokalnej barwy przedmiotu obecne są wolne od funkcji użytkowych barwne przecierki, „chlapnięcia”, efektowne "impasta”. Można odnieść wrażenie, że to szaleństwo „materiałowe” sprawia twórcy największą przyjemność, a sam temat staje się sprawą drugorzędną.Czy znaczy to, że sztuka ta pozbawiona jest głębszych odniesień, a treść podporządkowana zostaje wirtuozerii formalnej, bezinteresownemu gestowi artysty ? Jak na zabawę formą niepokojący jest ten kolorowy świat. Obok rzuconego w kąt zdeformowanego kobiecego kształtu odpoczywa w fotelu garniturowy mężczyzna. Czerwienie, żółcie, oranże obok chłodnych błękitów. Samotne ablucje, zmrożone ekscytacje basenowo-prysznicowe, oranżeryjny Hockneyowski Camp pozbawiony jednak perwersji sztuki Campu. Dandyzm Ożoga jest przewrotny, bo dopiero w zbliżeniu odsłania swą względność.[...]

                                                                                                                                                                   Jan Fejkiel

  • Dodaj link do:
  • facebook.com