Zbigniew BielŁodzie, inne konstrukcje

Znajdujesz się na stronie: fejkielgallery.com > Wydarzenia >  Łodzie, inne konstrukcje

25.02.2021

W najnowszym cyklu Zbigniewa Biela pojawia się łódż. Przed laty, niczym odległe wspomnienie młodego artysty, była to papierowa łódka puszczona na szerokie wody graficznej improwizacji ( Łódź, 1997). W tej chwili mamy do czynienia z łodzią w pełni dojrzałą, choć wcale nie tak oczywistą w swym kształcie. Prezentuje się też w powiększonym, okazałym formacie. Praktyczne walory łodzi, symbolika, którą reprezentuje, tradycje przedstawieniowe, dostarczyły by tematu na poważne opracowanie. Cykl artysty nie wydaje się jednak nawiązywać do znanych ikonograficznych obrazowań. Łodzie są przede wszystkim doświadczaniem bliskiej mu graficznej materii, fascynacją zarówno tworzywem, jak i efektem redukcyjnego, abstrakcyjnego myślenia.

 

Łódż jest piękna w swym naturalnym, archaicznym ożebrowaniu, ale też w innych przedstawieniach zastanawia jako wizualny i konceptualny skrót. W barwach przeważają piaski, szarości, rdzawe odcienie, sepie,. Łodzie kryją w sobie patetyczną moc obiektu służącego przetrwaniu, ale i magicznego wręcz totemu. Nawiązują do konstrukcji, której nie powstydziłaby się łódź Wikingów czy słynna Falkuša z wyspy Vis. Wskazują też jednak na rewers śmiałych szkutniczych rozwiązań : łódź w formie kosza, nie mająca szansy na wyporność, czy też monumentalna pokryta patyną balia, aspirująca do Arki Noego, gotowa jednak zaprzeczyć swej funkcji i przyjąć każdą ilość wody. Czy jest to wyraz autoironii, memento mori dla wiary w trwałość tytułowych konstrukcji, bo tytuł wystawy to przecież "Łodzie, inne konstrukcje" ? Artysta nie kontynuuje tego wątku, łodzie częściej stają się formą uniwersalną, abstrakcyjnie zobrazowaną ideą, obiektem, którego zastosowanie zdradza jedynie tytuł. Są konstrukcją niekoniecznie stworzoną pod dyktando praktycznej użyteczności, a jednak formą, która nie powstałaby, gdyby nie wspomnienie konkretnego kształtu. Biel jako grafik może poprzestać na czystej formie, zanim w innych okolicznościach nie dopuści głosu towarzyszącego mu alter ego, konserwatora. (J.F.) (więcej w wystawach)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  • Dodaj link do:
  • facebook.com